Potępiamy decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Wołodymyrowi Zełeńskiemu.
Nacjonalizmy to choroby prowadzące do śmierci – niezależnie od tego, pod jakimi flagami się rozwijają. Rzeź wołyńska to napędzane nacjonalizmem ludobójstwo, dla którego nie ma usprawiedliwienia.
Żyjemy w Europie państw narodowych, a jednym z elementów składających się na tożsamości narodowe i państwotwórcze mity jest pamięć o formacjach i osobach, które walczyły o niepodległość. Te formacje i te osoby rzadko są jednowymiarowe, a ich oceny w różnych krajach są odmienne – szczególnie pomiędzy państwami sąsiadującymi ze sobą, których interesy na przestrzeni dziejów bywały sprzeczne.
Polska ma prawo oczekiwać od Ukrainy dokonania rzetelnej oceny ludobójstwa, do którego doszło na Wołyniu. Ale nie prawa dyktować suwerennemu państwu kogo może, a kogo nie może uznawać za bohaterów walki o własną niepodległość.
Polskie społeczeństwo od kilkudziesięciu lat nie potrafi spokojnie rozmawiać o zbrodniach wojennych popełnianych przez swoich własnych obywateli, mimo że od niemal 40 lat jest suwerennym państwem, którego podmiotowość nie jest zagrożona. Jednocześnie oczekuje wyższego standardu od kraju i narodu, który od wielu lat jest bezpośrednio zagrożony utratą niezawisłości. Kraju, który obecnie walczy z rosyjskim agresorem i broni bezpieczeństwa całej Europy.
Trudno uwierzyć, żeby historyk z doktoratem nie zdawał sobie sprawy ze złożoności zdarzeń historycznych. W związku z tym decyzję polskiego prezydenta oceniamy jednoznacznie jako motywowaną chęcią osiągnięcia politycznych korzyści i nakierowaną na podsycanie antyukraińskich nastrojów. Sprzeciwiamy się działaniom polityków, które sprawiają, że żyjące w Polsce osoby z doświadczeniem migracji lub uchodźstwa czują się coraz bardziej zagrożone.